Zabawa bez zabawek
Kiedyś jakoś nie było gier komputerowych, telewizji i Internetu i jakoś sobie ludzie radzili. Nie umarli z nudów. Wręcz przeciwnie. Bawili się niekiedy lepiej od nas. Nie potrzebowali do tego celu zabawek ani mnóstwa przedmiotów do jakiejś gry. Istniało wiele gier chociażby jak gra w klasy czy gumę. Chłopacy z niczego robili procę a do zabawy w wojnę wystarczyły im patyki. Rodzice nie musieli kupować im całego ekwipunku żołnierza. Kiedyś dzieci miały wyobraźnie i nie czekały na gotowe. Teraz niestety nawet rodzice idą na łatwiznę. Po powrocie z pracy są zmęczeni a w weekend też nie za specjalnie palą się do zabaw czy gier. Rozkładają dziecku zabawki, kupują gry komputerowe i proszą tylko o ciszę i spokój. Na nic prośby dzieci by tata pobawił się z nimi w berka czy chowanego. Niedługo dzieciaki będą słuchały tylko o podchodach i będzie to coś dla nich niewyobrażalnego. A wystarczy się tylko raz na jakiś czas wysilić. Przecież żadna z tych gier nie boli i nie wymaga też specjalnego wysiłku. Sprawimy nie tylko dziecku radość ale i samemu sobie. Przypomnimy sobie ja to było dobrze być małym brzdącem nie mającym wielkich problemów na głowie. Poza tym trochę ruchu na świeżym powietrzu, którego niewątpliwie dostarczają nam takie gry nie zaszkodzi.16.07.2010. 16:40